26 października 2012

fusilloni z kurczakiem w sosie śmietanowo ziołowym

Uwielbiam każdy rodzaj makaronu, a świat bez niego mógłby dla mnie nie istnieć. Najlepiej smakuje gorący, 
tuż po wyjęciu z wody :). Kiedy nie mam pomysłu na obiad, czy szybką przekąskę, wyciągam z szafki paczkę penne, 
farfalle lub fettuccine i przygotowuję do niego najprostszy sos. Tym razem było to fusilloni, 
a dodatkiem do niego kurczak w sosie śmietanowo ziołowym. Delikatny, kremowy sos doskonale współgrał 
z przepysznym makaronem, od dziś moim ulubionym rodzajem :).

Składniki:
  • 50 dag makaronu fusilloni
  • 1 podwójna pierś z kurczaka
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 łyżki świeżo startego parmezanu
  • 3 łyżeczki soku z cytryny
  • po 1 łyżeczce oregano, bazylii, tymianku i ziół do drobiu
  • 3 łyżki oleju
  • 330 ml gęstej śmietany
  • 300 ml bulionu drobiowego
  • mąka do zagęszczenia sosu
Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu. Pierś z kurczaka umyć, oczyścić i lekko rozbić. 
Pokroić w cienkie paseczki i jeszcze raz lekko rozbić. Czosnek wycisnąć do miseczki, wymieszać z parmezanem, ziołami, sokiem z cytryny oraz olejem. Kurczaka zamarynować w mieszance ziołowej, odstawić do lodówki najlepiej na całą noc 
(za pierwszym razem odstawiłam na jedyne 15 minut i danie wyszło równie dobre, co podczas dłuższego marynowania). Patelnię rozgrzać i wrzucić na nią kurczaka. Podsmażać na wolnym ogniu do lekkiego zrumienienia. Wlać bulion 
i dalej gotować, przez około 7 minut. Do śmietany wlać kilka łyżek gorącego bulionu z patelni i dokładnie wymieszać. Doprawić sola, pieprzem i dowolnymi ziołami (u mnie oregano i zioła do drobiu). Tak przygotowaną masę śmietanową 
wlać na patelnię i wymieszać z kurczakiem w bulionie. Gotować do czasu, aż zacznie gęstnieć. Sos można zaprawić mąką,
aby szybciej zgęstniał. Podawać gorący z makaronem i pomidorkami koktajlowymi oraz świeżo startym parmezanem.

I pamiętajcie - przez żołądek do szczęścia :)

24 października 2012

kakaowe ciasteczka z białą czekoladą

Kolejny przepis na bardzo łatwe i szybkie w przygotowaniu ciasteczka. Po moich ukochanych choco chip cookies
przyszedł czas na podobną, odwróconą wersję. Znalazłam go na tej stronie i na pewno wykorzystam jeszcze wiele razy :). Ciasteczka są intensywnie kakaowe, a dodatek białej czekolady sprawia, że rozpływają się w ustach.

Składniki:
  • 15 dag masła
  • 15 dag cukru
  • 3 dag kakao
  • 15 dag mąki pszennej
  • 1 jajo
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody
  • łyżeczka aromatu waniliowego
  • 10 dag białej czekolady
Do miski wsypać przesianą mąkę, następnie dodać kakao, proszek do pieczenia oraz sodę i wszystko dokładnie wymieszać. Masło utrzeć z cukrem, wbić jajo i wlać aromat, mieszać przez kilka minut. Produkty sypkie połączyć z masłem, 
dokładnie wymieszać. Wsypać pokrojoną białą czekoladę. Piec około 15 minut w temperaturze 190C. 

I pamiętajcie - przez żołądek do szczęścia :)

8 października 2012

szpinakowe kotleciki z kurczaka

 Szpinakowe kotleciki z kurczaka to danie bardzo podobne do paprykowych mini cordon bleu, które są jednym 
z moich ulubionych sposobów na przyrządzenie kurczaka. Wypełnione farszem ze szpinaku, serka mascarpone i czosnku,
 są niezwykle smacznym, a przy tym łatwym w przygotowaniu daniem.

Składniki:
  • 1 podwójna pierś z kurczaka
  • 0,5 kg szpinaku
  • dwa ząbki czosnku
  • 10 dag mascarpone
  • mąka 
  • 2 jaja
  • około 10-20 dag świeżego parmezanu
Pierś z kurczaka umyć, oczyścić, pokroić na duże kawałki i każdą część rozbić tłuczkiem (przez folię, 
aby nie porozrywać mięsa). Posypać solą i pieprzem z obu stron. Szpinak umyć i wrzucić do garnka z wrzącą, osoloną wodą. Gotować przez 8 minut, po czym odcedzić. Na patelni rozgrzać oliwę z wyciśniętymi ząbkami czosnku. 
Wrzucić pokrojony szpinak i smażyć przez kilka minut, a następnie do całości dodać mascarpone. 
Po dokładnym wymieszaniu, farsz odstawić do wystygnięcia. Na kawałkach kurczaka układać farsz, zawijać 
i spinać wykałaczkami. Jaja rozbełtać z solą i pieprzem, parmezan zetrzeć na tarce o małych oczkach. 
Kotleciki najpierw obtaczać w mące, potem w jajku, a na koniec w parmezanie. Smażyć na rozgrzanym oleju na złocisto, 
nie dopuszczając, aby kotleciki przypiekły się zbyt mocno, a w środku pozostały surowe.

I pamiętajcie - przez żołądek do szczęścia :)

12 września 2012

kolorowe mini śmietanowce


Śmietanowiec, czyli moje ukochane ciasto z dzieciństwa :). Ukochane i niezwykle łatwe, 
a czas poświęcony na przygotowanie tego deseru zwróci się po stokroć już po pierwszym kęsie. 
Tym razem śmietanowiec w trochę innej wersji, ale tak samo pyszny jak zawsze. Jeżeli nie macie małych foremek, 
możecie zrobić tradycyjny śmietanowiec w tortownicy, z galaretką i owocami na wierzchu.


Składniki:
  • 3 różnokolorowe galaretki
  • rodzynki
  • tabliczka mlecznej czekolady
  • 500 ml gęstej śmietany
  • 10 dag cukru pudru
  • 10 łyżeczek żelatyny lub opakowanie żelatyny-fix
  • 100 ml mleka

Galaretki przygotować według przepisu na opakowaniu i odstawić do stężenia. Kiedy stężeją, pokroić w kostkę, 
wymieszać z rodzynkami i posiekaną w kostkę czekoladą. Śmietanę wlać do wysokiego naczynia i wymieszać z cukrem pudrem. Mleko podgrzać i rozpuścić w nim żelatynę. Następnie bardzo dokładnie wymieszać ze śmietaną. 
Masę śmietanową wlać do galaretek, wymieszać i przełożyć do foremek. Odstawić do stężenia na całą noc. 

I pamiętajcie - przez żołądek do szczęścia :)

11 września 2012

twarogowe pierożki z jabłkami

Po długiej wakacyjnej przerwie wróciłam wraz z nowymi przepisami :). Ten co prawda jest troszkę jesienny, 
ale to wszystko za sprawą jabłek z mojego ogrodu. W tym roku jabłonki wyjątkowo obrodziły, 
z czego się niesamowicie cieszę. Przecież nie ma to jak domowa marmolada jabłkowa w mroźną zimę 
lub pyszna szarlotka z tartymi jabłkami! Przepis na te pierożki znalazłam w książce z serii 
"Gotować - pysznie jak nigdy dotąd: Ciasta i torty".

Składniki:
  • 60 dag mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki sody
  • 12 łyżek oleju
  • 10 łyżek mleka
  • 15 dag cukru
  • cukier waniliowy
  • 30 dag twarogu
  • 5 dużych kwaśnych jabłek
  • cynamon
  • 5 dag cukru pudru
 Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i sodą, przesiać na stolnicę, w środku zrobić wgłębienie. 
Wlać olej i mleko, wsypać cukier i cukier waniliowy. Zagniatać ciasto dodając po łyżce odciśniętego twarogu. 
Gładkie ciasto rozwałkować na oprószonej mąką stolnicy na grubość około 0,5 cm. Wycinać krążki o średnicy 10 cm. 
Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić w kostkę. Włożyć do garnka, zasypać cynamonem i cukrem pudrem, wymieszać. Gotować na wolnym ogniu do czasu, aż pozostaną jedynie małe kawałeczki jabłek. 
Na wyciętych krążkach ułożyć przygotowany farsz jabłkowy, brzegi zwilżyć wodą. Złożyć pierożki, brzegi ścisnąć widelcem.  Pierożki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec na środkowym poziomie piekarnika, 
w temperaturze 200°C przez około 15-20 minut. Po upieczeniu polukrować lub posypać cukrem pudrem.

I pamiętajcie - przez żołądek do szczęścia :)

5 sierpnia 2012

piwne precle i bułeczki z nadzieniem tatarskim Roleski

Jeden z moich ulubionych rodzajów pieczywa to precle i ciemne bułeczki z ciasta piwnego. Przepisu na ciasto piwne 
szukałam od bardzo dawna, w końcu udało mi się znaleźć taki, który mi odpowiadał na jednej z niemieckich stron kulinarnych. Przygotowanie piwnych wypieków zajmuje co prawda trochę czasu, ale efekt końcowy wart jest wysiłku. Precle maczane 
w Sosie Tatarskim marki Roleski smakują wybornie, tak samo jak bułeczki, najlepsze jedzone jeszcze cieplutkie. 
Tak naprawdę, mimo tego iż nie przepadam za kuchnią niemiecką, ten przepis na pewno wykorzystam jeszcze wiele razy.

Składniki:
  • 50 dag mąki pszennej
  • 5 dag drożdży
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżeczki soli
  • 330 ml jasnego piwa
  • 3 łyżeczki Musztardy Sarepskiej marki Roleski
  • Sos Tatarski marki Roleski
  • olej i mąka do formowania 

 Mąkę przesiać i wsypać do garnka. Pokruszyć drożdże, dodać do mąki i zasypać cukrem. Odstawić na około 20 minut, 
by zaczęły pracować. Piwo (najlepiej, by było w temperaturze pokojowej) wlać do garnka i dokładnie wymieszać. 
Następnie doprawić solą i Musztardą Sarepską marki Roleski, po czym bardzo dokładnie wymieszać. Odstawić w ciepłe miejsce na godzinę. Aby przygotować precle, z ciasta formować podłużne kluseczki i zaplatać według wskazówek na zdjęciu. Aby przygotować bułeczki z nadzieniem tatarskim, należy uformować placuszki z ciasta, a na środek każdego z nich nałożyć łyżeczkę Sosu Tatarskiego marki Roleski i zawinąć, nadając kształt kuleczek. Piec w temperaturze 200°C przez około 25 minut. Podawać z Sosem Tatarskim marki Roleski. 

I pamiętajcie - przez żołądek do szczęścia :)

P.S. Konkurs „Podróże Pani R.” znajdziecie na Facebooku na profilu Roleski: http://www.facebook.com/Roleski 
Udział w nim może wziąć każdy, wystarczy mieć pomysł!

3 sierpnia 2012

Antoś matematyk i kruche ciasteczka kakaowe

"Jeden, dwa, pięć, siedemnaście..." czyli Antoś liczący ciasteczka :)
 Najłatwiejsze ciasteczka świata, najlepiej smakują jeszcze ciepłe, maczane w mleku :). Idealne do przygotowania podczas zabawy w małych kucharzy. Ciasteczka wychodzą kruche i niezwykle aromatyczne, a przechowywane w zamkniętym słoiku wytrzymają nawet tydzień (o ile wcześniej nie dorwą się do nich małe rączki).

Składniki:
  • 50 dag mąki
  • kostka margaryny
  • 3 łyżki kakao
  • 4 żółtka
  • 20 dag cukru pudru


Mąkę przesiać i wymieszać z kakao, po czym wysypać na stolnicę. Margarynę dodać do mąki i posiekać. Żółtka wymieszać 
z cukrem pudrem, dodać do pozostałych składników i szybko zagnieść ciasto. Uformować kulę i wstawić do lodówki 
na minimum 30 minut. Ciasto rozwałkować na placki o grubości około 0,5-1 cm i wykrawać foremkami ciasteczka. 
Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 180C przez 12-14 minut. 

I pamiętajcie - przez żołądek do szczęścia :)


2 sierpnia 2012

paprykowe naleśniki po węgiersku z musztardą Roleski

Miały być zwykłe naleśniki, ale za sprawą Musztardy Kozaka marki Roleski wyszły naleśniki po węgiersku :). 
Musztarda o ostrym smaku nadała potrawie niezwykłej wyrazistości i koloru. Paprykowe naleśniki i sos gulaszowy,
 z całą pewnością są daniem, które przywodzi na myśl wspaniałą kuchnię węgierską. Kuchnię niesamowitą, 
gdzie niezbędny element stanowi papryka. Miłość do tej przyprawy widoczna jest w wielu najpopularniejszych daniach,
 między innymi w leczo, czy gulaszu. Ja za papryką wprost przepadam, dlatego kiedy zobaczyłam ten konkurs
od razu pomyślałam o przygotowaniu potrawy związanej z kuchnią węgierską. Poza tym kocham węgierskie wina, 
moje ulubione to wyśmienity Tokaj. Jednym z wielu moich marzeń jest zwiedzenie Budapesztu, 
co mam nadzieję spełni się już niedługo :). Dlatego spośród kuchni włoskiej, niemieckiej i węgierskiej wybrałam tę ostatnią, moim zdaniem najbardziej wyrazistą i wyjątkową. Z całego serca polecam Wam paprykowe naleśniki po węgiersku, szczególnie dlatego, że przygotowanie tego dania nie zajmuje dużo czasu, 
a efekt przechodzi wszelkie oczekiwania!

Składniki:

gulasz:
  • Musztarda Delikatesowa Kozaka marki Roleski
  • jedna podwójna pierś z kurczaka
  • sok z połówki cytryny
  • słodka papryka
  • 2 cebule
  • 2 marchewki
  • 2 średnie papryki
  • 2 pomidory
  • 0,5l bulionu drobiowego
  • mąka 
  • Koncentrat Pomidorowy marki Roleski

naleśniki:
  • 0,5l mleka
  • 2 jaja
  • papryka słodka
  • łyżeczka soli
  • 30 dag mąki
  • olej do smażenia
Filet z kurczaka umyć, oczyścić i pokroić w kostkę. Sok z cytryny wymieszać z trzema łyżkami Musztardy Delikatesowej Kozaka marki Roleski oraz dwoma łyżeczkami słodkiej papryki. Kurczaka zamarynować w musztardzie i odstawić do lodówki na 30 minut. Cebulę obrać i pokroić w kostkę, to samo zrobić z papryką. Marchew po obraniu zetrzeć na tarce 
o grubych oczkach. Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i również pokroić w kostkę. 
Każde warzywo przełożyć do innej miseczki. Odstawić na czas smażenia naleśników.
Mleko wymieszać z jajami i dwoma łyżkami oleju. Dodać mąkę, sól oraz łyżkę słodkiej papryki i całość dokładnie wymieszać, tak by nie było grudek. Naleśniki muszą być nieco grubsze, niż normalnie, moje miały około 0,5-1 cm :).
Na patelni rozgrzać olej i wrzucić zamarynowanego kurczaka. Smażyć do miękkości, a następnie przełożyć 
do wysokiego garnka. Na tym samym tłuszczu (na którym pozostało trochę marynaty) podsmażyć cebulę, a kiedy się zeszkli, dodać do niej marchewkę, od czasu do czasu podlewając wodą, by zmiękła. Po kilku minutach dodać paprykę i pomidory. Podsmażać jeszcze przez 5 minut, delikatnie mieszając. Warzywa przełożyć do garnka i wymieszać z kurczakiem. 
Całość zalać bulionem i gotować przez 10-15 minut. Przygotować zaprawkę z 3 łyżek mąki, 2 łyżek Koncentratu Pomidorowego marki Roleski, łyżeczki słodkiej papryki i około pół szklanki gorącego sosu gulaszowego. 
Wlać ją do garnka i poczekać, aż całość zgęstnieje, przez ten czas delikatnie mieszając gulasz. 
Naleśniki wyłożyć na talerze, sosem polać połówkę każdego z nich i przykryć czystą połówką :). 

I pamiętajcie - przez żołądek do szczęścia :)

P.S. Konkurs „Podróże Pani R.” znajdziecie na Facebooku na profilu Roleski: http://www.facebook.com/Roleski 
Udział w nim może wziąć każdy, wystarczy mieć pomysł!

1 sierpnia 2012

przepyszny chleb pszenny na miodzie

Mój kolejny domowy chleb i na pewno nie ostatni. Chciałabym przygotowywać domowe pieczywo co najmniej raz w tygodniu, mam nadzieję, że znajdę na to czas :). Nic bowiem nie może równać się z gorącą kromką chrupiącego chlebka, 
posmarowaną masłem i domowym dżemem truskawkowym!  
Przepis na ten chleb znalazłam w książeczce Domowy Wypiek Chleba, którą kupiłam ze względu na niską cenę - 6 zł :). 

Składniki:
  • 10 dag drożdży (u mnie 2 paczuszki suszonych po 7g)
  • 125 ml ciepłej wody
  • 250 ml wrzątku
  • 4 łyżki miodu
  • 1,5 kg mąki pszennej
  •  200 ml letniej wody
  • 2,5 łyżeczki soli
  • 4 łyżki roztopionego masła
  • tłuszcz do wysmarowania formy

Drożdże rozpuścić w połowie szklanki wody i odstawić na kilka minut. Miód rozpuścić we wrzątku 
w naczyniu do wyrabiania ciasta, odstawić do ostygnięcia. Następnie do naczynia dodać drożdże i 50 dag mąki, 
wymieszać łyżką. Naczynie z ciastem odstawić w ciepłe miejsce (u mnie piekarnik nagrzany do 40°C), 
aby ciasto wyrosło i podwoiło objętość. Następnie krótko zagnieść, dodać 200 ml osolonej wody, połowę masła i resztę mąki. Dokładnie wyrobić (jeżeli będzie za dużo mąki, dodać 100 ml ciepłej wody). Przełożyć do natłuszczonego naczynia 
i odstawić do wyrośnięcia. Kiedy ciasto ponownie podwoi objętość, zagnieść i włożyć do dwu natłuszczonych form. 
Przykryć lnianą ściereczką i ponownie odstawić w ciepłe miejsce. Kiedy środek ciasta osiągnie wierzchołek formy, 
posmarować resztą masła i piec przez 30-40 minut w temperaturze 190°C.

29 lipca 2012

orzeźwiająca lemoniada cytrusowa z kosteczkami arbuza

Co można zrobić z jednego grejpfruta i cytryny? Pyszną i orzeźwiającą lemoniadę, idealną na letnie upały. 
Aby nie była zbyt kwaśna, wystarczy dodać zamrożone kosteczki arbuza i voilà! 
Potem wystarczy już tylko położyć się na leżaku i opalać, popijając chłodzący napój :).

Składniki:
  • 1 gejpfrut
  • 1 cytryna
  • 4 grube plastry arbuza
  • cukier
  • schłodzona woda (może być gazowana)
  • listki mięty 

Z arbuza odciąć skórkę, pokroić go w kostkę i wstawić do zamrażalnika na minimum 1,5 godziny. Z grejpfruta, 
a następnie cytryny wycisnąć sok (najlepiej za pomocą sokowirówki). Wstawić do lodówki na godzinę. 
Po upływie tego czasu wlać do dzbanka soki cytrusowe i dopełnić mocno schłodzoną wodą. Wymieszać z łyżką cukru. 
Do szklanek wsypać zamrożone kosteczki arbuza (mniej więcej do 3/4 wysokości) i po kilka listków mięty. 
Zalać lemoniadą i od razu delektować się orzeźwiającym smakiem :).

I pamiętajcie - przez żołądek do szczęścia :)

28 lipca 2012

puszyste racuszki jabłkowe ze zsiadłego mleka

Przepis na najlepsze racuchy jabłkowe na świecie! Placuszki wychodzą puchate i odpowiednio słodkie, 
a kwaśne jabłka nadają im wyjątkowego smaku. Wykorzystałam ten przepis, 
który troszkę zmodyfikowałam i użyłam podwójnej ilości składników.

Składniki:
  • 7 łyżek cukru
  • 6 jaj
  • 400 ml zsiadłego mleka
  • 30 dag mąki
  • 4 kwaśne jabłka
  • olej do smażenia
 Żółtka oddzielić od białek. Do garnka wsypać cukier i utrzeć z żółtkami. Wymieszać ze zsiadłym mlekiem i mąką. 
Ubić ręcznie pianę z białek i bardzo delikatnie wymieszać łyżką z masą. Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne, 
pokroić w kosteczkę i dodać do masy, cały czas bardzo delikatnie mieszając. Smażyć z obu stron do zarumienienia,
 na rozgrzanym oleju. Podawać posypane cukrem pudrem. Podczas przygotowania racuszków używałam tylko łyżki, 
nie miksera. Dzięki temu wyszły one niezwykle puszyste :).

I pamiętajcie - przez żołądek do szczęścia :)

27 lipca 2012

conchiglioni faszerowane szpinakiem

Makaronowe muszle faszerowane szpinakiem, zapieczone na najłatwiejszym sosie pomidorowym świata są pysznym, 
a przy tym niezwykle efektownym daniem. Same w sobie mogą być głównym daniem, jednak sprawdzą się również 
jako dodatek do obiadu czy kolacji. Doskonałe zarówno na ciepło, jak i na zimno.
Przepis na tak przygotowany szpinak dostałam od Angie - pyszności :).

Składniki:
  • 25 dag makaronu conchiglioni
  • podwójna pierś z kurczaka
  • 3 ząbki czosnku
  • 60 dag szpinaku
  • 15 dag mascarpone
  • oregano, bazylia
  • 3 pomidory
  • świeżo starty parmezan

 Makaron ugotować w wodzie z dodatkiem łyżki soli. Od czasu gotowania al dente z przepisu na opakowaniu,
odjęłam dwie minuty, aby muszle były odpowiednio twarde, tak by podczas zapiekania nie rozpadły się. 
Po ugotowaniu odcedzić i wymieszać z łyżką oliwy, żeby zapobiec sklejeniu makaronu. 
Pierś z kurczaka umyć, oczyścić i pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać oliwę i wycisnąć ząbek czosnku. 
Kurczaka wrzucić na rozgrzaną oliwę, doprawić oregano, bazylią, solą i pieprzem. Smażyć przez około 10 minut, 
do lekkiego zarumienienia. Przełożyć do miski.
Szpinak umyć i wrzucić do garnka w wrzącą, osoloną wodą. Gotować przez 8 minut, po czym odcedzić. 
Na patelni ponownie rozgrzać oliwę z ząbkiem czosnku. Wrzucić pokrojony szpinak i smażyć przez kilka minut. 
Kurczaka wymieszać ze szpinakiem, a następnie do całości dodać mascarpone. Po dokładnym wymieszaniu,
farsz odstawić do wystygnięcia. 
Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i pokroić w kostkę. W rondelku rozgrzać łyżkę oliwy i wycisnąć na nią ząbek czosnku. Wlać pokrojone pomidory, doprawić mocno oregano oraz bazylią i całość dusić na wolnym ogniu przez około 10 minut, 
od czasu do czasu mieszając. 
Naczynie żaroodporne wysmarować oliwą, a na dnie równomiernie rozprowadzić sos pomidorowy. 
Muszle faszerować szpinakiem i układać dość blisko siebie na sosie. Piekarnik rozgrzać do 190°C. 
Przygotowane do pieczenia muszle posypać świeżo startym parmezanem. Zapiekać 15 minut.


I pamiętajcie - przez żołądek do szczęścia :)

25 lipca 2012

wspólne pieczenie + imieniny Krzysztofa = tarta borówkowa!

Tarta borówkowa o normalnym kształcie
Tarta borówkowa w kształcie serduszka :)

Dziś 25 lipca, czyli imieniny Krzysztofa - mojego taty :). 
Przy okazji dzisiejszy dzień to również dzień wspólnego pieczenia, na którego pomysł wpadła karto_flana
Razem ustaliłyśmy, że "tematem są wypieki z ciasta kruchego z owocami plus dodatek np. polewa, sos, miód, 
płatki kwiatów, co Wam dusza i apetyt podpowie". 
U mnie wypiekiem tym jest pyszna tarta borówkowa w kształcie serca, którą przygotowałyśmy razem z Em. 
Niezwykle prosta i smaczna na pewno będzie idealnym ciastem na dzisiejsze święto :).

Składniki:

ciasto
  • 0,5 kg mąki
  • kostka margaryny
  • 4 żółtka
  • 25 dag cukru pudru

masa borówkowa:
  • 30 dag borówek
  • 3 łyżki cukru
  • 4 łyżeczki żelatyny
  • 15 dag jogurtu jagodowego

wierzch:
  •  250 ml śmietany kremówki
  • tabliczka białej czekolady
  • świeże borówki

Mąkę przesiać i usypać z niej kopczyk. Dodać margarynę i drobno posiekać nożem, mieszając jednocześnie z mąką.
Żółtka utrzeć z cukrem pudrem i dodać do reszty ciasta, dalej siekać. Następnie wyrobić ciasto i uformować z niego kulę. Wstawić do lodówki na co najmniej godzinę. Piekarnik nagrzać do temperatury 200°C. Ciasto wyjąć z lodówki
i wylepiać nim formę na tartę. Nakłuć widelcem. Wstawić do piekarnika na 30-40 minut.
Borówki umyć, wsypać do garnka, zalać 100 ml wody i zasypać cukrem. Gotować na wolnym ogniu do czasu,
aż masa zgęstnieje. Żelatynę rozmieszać z sześcioma łyżeczkami wody i połączyć z gorącymi borówkami.
Jogurt wlać do masy, całość przestudzić i wstawić do lodówki.
Białą czekoladę rozpuścić i wystudzić. Śmietanę ubić na sztywno i połączyć z czekoladą, po czym odstawić do lodówki.
Na wystudzony spód wylać gęstniejącą masę borówkową. Przyozdobić śmietaną i świeżymi borówkami.
Wstawić do lodówki na minimum 3 godziny.

I pamiętajcie - przez żołądek do szczęścia :)

P.S. Wszystkim Krzysztofom (i innym solenizantom) składam najserdeczniejsze życzenia!


24 lipca 2012

zupa krem z kabaczka


Kolejna zupa krem, tym razem z kabaczka :). Piękne i dorodne kabaczki dostałam od mojej cioci, która wyhodowała je w swoim ogródku. Zupa wyszła lekka i aromatyczna, czyli dokładnie taka jak chciałam. Idealnym dodatkiem do niej jest groszek ptysiowy lub ziołowe grzanki.

Składniki:
  • 2 średnie kabaczki
  • 2 marchewki
  • 2 ząbki czosnku
  • oliwa z oliwek
  • oregano, zioła prowansalskie
  • 1,5 l bulionu drobiowego
  • 3 łyżki koperku
  • 1 opakowanie Zupy Jarzynowej z Bukietu Warzyw (WINIARY)
  • 100 ml śmietany (najlepiej kremówki)
  • 2 łyżki mąki
  • sól, pieprz  
 

Kabaczki obrać, wykroić gniazda nasienne i posiekać w kostkę. Marchewkę również obrać i zetrzeć na tarce. 
Na patelni rozgrzać oliwę i podsmażyć na niej ząbek czosnku, a następnie wrzucić pokrojonego kabaczka. Doprawić oregano 
i ziołami prowansalskimi. Smażyć przez 15 minut, od czasu do czasu mieszając i podlewając wodą, 
tak aby kabaczek był miękki. Bulion zagotować w garnku, po czym dodać do niego koperek i marchewkę. 
Całość gotować przez 10-12 minut, po czym wrzucić do garnka podsmażonego kabaczka. Zupę jarzynową rozmieszać 
z zimną wodą (około 1l) i wlać do garnka. Całość doprawić solą, pieprzem i oregano, a po zagotowaniu dokładnie zmiksować. Śmietankę wymieszać z mąką, ząbkiem czosnku, solą oraz pieprzem i kilkoma łyżkami zmiksowanej zupy. 
Gorącą zupę w garnku zaprawić, dokładnie wymieszać i gotować jeszcze przez kilka minut. 
Podawać z grzankami lub groszkiem ptysiowym. 

I pamiętajcie - przez żołądek do szczęścia :)

23 lipca 2012

szarlotka tutti frutti z bezą wiśniową


Przepis na szarlotkę tutti frutti moja mama znalazła kilkanaście lat temu w jednej z książeczek z serii 
Biblioteczki Poradnika Domowego. Od tamtej pory jest to ciasto, które pojawia się u mnie w domu najczęściej. 
Smakuje chyba wszystkim, a przy tym jest bardzo łatwe i dość szybkie w wykonaniu. Do przygotowania tej szarlotki 
nie potrzeba wymyślnych składników, a jabłka do niej są dobre zarówno świeże, jak również przetworzone, ze słoika. 
Ja do wykonania dzisiejszej szarlotki wykorzystałam pyszne tarte jabłka ze słoika, które dostałam od Em. :)

Składniki:
  • 3 szklanki mąki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • 1,5 szklanki cukru
  • 25 dag margaryny
  • 5 jaj
  • łyżka mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki kisielu wiśniowego  
  • 1,5 kg jabłek

Z mąki wymieszanej z proszkiem do pieczenia i sodą, cukru, margaryny oraz żółtek szybko zagnieść ciasto. 
Podzielić na trzy części i dwie z nich włożyć do lodówki na minimum 30 minut. Piekarnik rozgrzać do 180°C.  
Trzecią częścią ciasta wylepić blaszkę. Podpiekać ciasto przez 20 minut. Ubić sztywną pianę z białek, 
wciąż ubijając dodać szklankę cukru, mąkę ziemniaczaną i kisiel. Na podpieczony spód wyłożyć jabłka, 
następnie warstwę startego na tarce zamrożonego ciasta, na to pianę wiśniową, a na koniec trzecią część ciasta, 
również startą na tarce. Piec w temperaturze 180°C przez 55-60 minut (wybrałam tryb podgrzewania od dołu + konwekcję).
Podawać posypane cukrem pudrem. 


I pamiętajcie - przez żołądek do szczęścia :)

22 lipca 2012

mocno truskawkowy sernik na zimno


Sernik, który przygotowałam jeszcze w czerwcu, z pięknych i soczystych truskawek. Przepis ten czekał długo na publikację,
ale w końcu jest! I to z pięknym zdjęcie, za którego wykonanie bardzo dziękuję M. :)  
Sernik robiłam według samodzielnie zmodyfikowanego przepisu, który znalazłam na tej stronie.

Składniki:

spód:
  • 20 dag herbatników
  • 1 czekolada truskawkowa (najlepiej Milka)
  • 15 dag masła śmietankowego lub margaryny

masa truskawkowa:
  • 1,5 kg truskawek świeżych lub mrożonych
  • 3 łyżki cukru
  • 12 łyżeczek żelatyny
  • 30 dag serka waniliowego (u mnie Danio)

wierzch:
  • 250 ml śmietany kremówki (36%)
  • 10 dag mascarpone
  • 3 łyżki cukru pudru
  • świeże truskawki do dekoracji

Masło lub margarynę rozpuścić wraz z czekoladą. Dodać pokruszone herbatniki i dokładnie wymieszać. Masę rozłożyć równo 
na dnie tortownicy (u mnie 24 cm), poczekać aż wystygnie, następnie wstawić do lodówki na około 40 minut.
Truskawki umyć, odszypułkować, przełożyć do dużego garnka i zasypać cukrem. Gotować na wolnym ogniu do momentu, 
kiedy owoce zaczną wrzeć. Później gotować jeszcze przez 5-7 minut, dokładnie mieszając od czasu do czasu..
Żelatynę rozpuścić w 10 łyżeczkach wody i wlać do owoców. Całość wymieszać i zmiksować na gładką masę. 
Następnie można usunąć pestki,  poprzez przetarcie masy przez sitko o małych oczkach (ciasto nabierze wtedy delikatności 
i lekkości). Masę truskawkową pozostawić do ostygnięcia, po czym wymieszać dokładnie z serkiem waniliowym. 
Po wymieszaniu wylać masę na spód z herbatników i pozostawić w lodówce na minimum 8 godzin.
Śmietanę ubić na sztywno, następnie dodać mascarpone i dokładnie wymieszać. Stopniowo dodawać cukier puder, 
sprawdzając co jakiś czas, kiedy masa będzie wystarczająco słodka. Ilość cukru można zmniejszać lub zwiększać,
 według własnego uznania. Po wymieszaniu wyłożyć masę na wierzch schłodzonego i stężałego ciasta. 
Wstawić do lodówki na minimum godzinę, a następnie udekorować świeżymi truskawkami.

I pamiętajcie - przez żołądek do szczęścia :)


 

21 lipca 2012

koperkowe kuleczki ziemniaczane


Koperkowe kuleczki przygotowałam z wczorajszych ziemniaków, które zostały z obiadu. 
Nieopatrznie po ugotowaniu wszystkie posypałam koperkiem, więc dziś postanowiłam dodać go jeszcze więcej 
i dzięki temu powstał nowy super przepis, który na pewno wykorzystam jeszcze wiele razy.

Składniki:
  • 1-1,5 kg ugotowanych ziemniaków
  • 3 łyżki posiekanego koperku
  • oregano 
  • 4 łyżki mąki krupczatki
  • 2 jaja
  • szklanka mąki krupczatki
  • 3 jaja
  • przyprawa do gyrosa
  • szklanka bułki tartej
  • olej do smażenia

Ziemniaki włożyć do garnka i utłuc, zasypać koperkiem, a następnie dokładnie wymieszać. Doprawić oregano, solą i pieprzem, wsypać 4 łyżki mąki krupczatki. Dodać dwa jaja i ponownie wymieszać. Pozostałe trzy jaja rozbełtać 
i wymieszać z przyprawą do gyrosa. Z masy ziemniaczanej formować małe kuleczki, które najpierw obtaczać 
w mące krupczatce, następnie w jajku, a na koniec w bułce tartej. Olej we frytownicy rozgrzać do temperatury 180°C. 
Kuleczki smażyć do zrumienienia, od czasu do czasu przekręcając. 
Podawać z sosem koperkowym lub czosnkowym, jako dodatek do dania głównego lub przekąskę.

I pamiętajcie - przez żołądek do szczęścia :)

20 lipca 2012

olaboga, goście jadą! szybkie ciasto z brzoskwiniami


Szybkie ciasto, idealne kiedy do przyjazdu gości zostaje zaledwie godzina :). 
Składniki na nie znajdą się w każdym domu i z pewnością każdy, niezależnie od wieku, 
czy umiejętności może je przygotować. Moim zdaniem to najłatwiejsze ciasto na świecie, a przy tym smaczne i sycące. Zapewniam Was, że po zjedzeniu tego ciasta niespodziewani goście odjadą zadowoleni i słodko uśmiechnięci :).

 Składniki:
  • 1,5 szklanki cukru
  • cukier waniliowy
  • 6 jaj
  • 3 szklanki mąki
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżeczka sody
  • 6 łyżek oleju 
  • owoce/ser/dżem/nutella

Piekarnik nagrzać do 160°C. Jaja utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na gładką masę. Dodać mąkę, proszek do pieczenia, sodę i olej, a następnie wymieszać szybko za pomocą miksera. Tortownicę (u mnie średnica 20 cm) 
wyłożyć papierem do pieczenia i wlać do niej ciasto. Na wierzch ułożyć owoce. Ja użyłam brzoskwiń,
które pokroiłam w kostkę i wymieszałam z białym serem oraz cukrem waniliowym. Ciasto piec przez 50-60 minut. 
Podawać posypane cukrem pudrem, udekorowane świeżymi owocami.

I pamiętajcie - przez żołądek do szczęścia!









19 lipca 2012

aromatyczna i kremowa zupa pomidorowa


Pomidorową zwykle gotuje u mnie w domu babcia, ale tym razem postanowiłam ją przyrządzić sama. 
Przyczyniły się do tego piękne pomidory, które kupiłam na lokalnym targu, duże, dojrzałe i niezwykle czerwone. 
Szczerze mówiąc, przygotowanie tej zupy potraktowałam jako wyzwanie, bo jak ktokolwiek może mierzyć się 
z babciną kuchnią :). Efekt przerósł jednak moje oczekiwania, zupa wyszła pyszna!

Składniki:
  • 1-1,5 kg pomidorów
  • średnia cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • oliwa z oliwek
  • oregano, bazylia, przyprawa do kuchni włoskiej
  • 1l bulionu drobiowego
  • 6-8 listków bazylii
  • 1 opakowanie Zupy Pomidorowej z Bukietu Warzyw (WINIARY)
  • 100 ml śmietany (najlepiej kremówki)
  • 2 łyżki mąki
  • 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
  • sól, pieprz 

Pomidory sparzyć i obrać ze skórki, a następnie pokroić w kostkę. Cebulę obrać i drobno posiekać. 
Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek (około 4-5 łyżek), przecisnąć przez praskę czosnek i podsmażyć go przez chwilę. 
Cebulę wrzucić na patelnię i doprawić oregano, bazylią oraz przyprawą do kuchni włoskiej. Smażyć do czasu, 
aż się lekko zarumieni. Pokrojone pomidory dodać do cebuli i czosnku, wymieszać i dusić pod przykryciem 
przez około 10 minut. Bulion zagotować z listkami bazylii w dużym garnku. Pomidory wlać do bulionu i całość wymieszać. Opakowanie Bukietu Warzyw rozmieszać w 100 ml wody i dodać do gotującej się zupy. Gotować przez około 10 minut, 
a następnie dokładnie zmiksować. Zupę przetrzeć przez rzadkie sitko, aby pozbyć się pestek. Odstawić na chwilę, 
by wszystko ładnie się połączyło. Śmietanę wlać do miseczki, dodać mąkę i koncentrat pomidorowy, doprawić oregano, wyciśniętym ząbkiem czosnku, solą oraz pieprzem. Wszystko bardzo dokładnie wymieszać, tak by nie pozostały żadne grudki (można zmiksować). Zupę zagrzać, odmierzyć łyżkę i wymieszać z zaprawą, a następnie powoli wlewać do garnka, 
cały czas mieszając. Gotować jeszcze przez kilka minut. Podawać z ryżem, kleksem śmietany i listkiem bazylii.

I pamiętajcie - przez żołądek do szczęścia :)

18 lipca 2012

Antoś łakomczuch i malinowy sernik z białą czekoladą


Ten sernik chodził za mną już od dłuższego czasu. Po przestudiowaniu wielu przepisów, zdecydowałam się na zmodyfikowanie i połączenie kilku z nich. Jestem jednak trochę zawiedziona, ponieważ serniczek na początku pięknie wyrósł, a później, mimo moich starań i uwagi opadł :(. Może Wy macie jakieś sprawdzone sposoby na to, 
by ciasto pozostało puszyste przez cały czas? Będę bardzo wdzięczna za każdą poradę :).

A tu mały łakomczuszek, wyjadający maliny i złote kuleczki z mojej aranżacji :)

Składniki:

spód:
  • 10 dag gorzkiej czekolady
  • 2 łyżki masła roślinnego
  • 30 dag herbatników

masa serowa:
  •  20 dag białej czekolady
  • 1 kg sera (u mnie President z wiaderka)
  • cukier waniliowy
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 4 jaja
  • łyżka kisielu malinowego 
  • 10 dag malin

wierzch:
  • 250 ml śmietany kremówki
  • 10 dag białej czekolady


Tortownicę (u mnie średnica 30 cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Gorzką czekoladę i masło rozpuścić w garnku. Herbatniki pokruszyć, wymieszać z czekoladą i przełożyć do tortownicy. Całość wstawić do lodówki na 30-50 minut. 
Białą czekoladę rozpuścić i odstawić do ostygnięcia. Ser przełożyć do wysokiego naczynia, dodać cukier puder 
i cukier waniliowy, a następnie wymieszać. Przestudzoną czekoladę wlewać powoli do masy, cały czas delikatnie mieszając. Oddzielić białka od żółtek i ubić z nich sztywną pianę. Pod koniec ubijania wsypać kisiel. Żółtka wlać do masy serowej 
i dokładnie wymieszać, a następnie bardzo delikatnie połączyć z pianą z białek. Piekarnik nagrzać do 170°
(ja wybrałam funkcję podgrzewania od dołu z termoobiegiem). Połowę masy przełożyć do tortownicy, wysypać na nią maliny 
i przykryć pozostałą masą. Piec przez 60 minut, do czasu aż wierzch będzie rumiany. Sernik przestudzić i wstawić do lodówki, najlepiej na całą noc. Białą czekoladę rozpuścić, ostudzić i połączyć z ubitą na sztywno śmietaną. 
Sernik udekorować tak przygotowaną masą i świeżymi malinami.

I pamiętajcie - przez żołądek do szczęścia :)


17 lipca 2012

paprykowe mini cordon bleu


Paprykowe mini cordon bleu przygotowałam według przepisu z Biblioteczki Poradnika Domowego. 
Po raz kolejny nie zawiodłam się, danie wyszło przepyszne. Dużo lepsze, niż zwykły kotlet, a przy tym tak samo łatwe 
i szybkie w wykonaniu. Pyszne zarówno na ciepło, jako danie obiadowe podane z ziemniakami i surówką,  
jak i na zimno, maczane w sosie czosnkowym.

Składniki:
  • 1 podwójna pierś z kurczaka
  • mała czerwona papryka
  • kilka plasterków szynki (najlepiej parmeńskiej)
  • kilka plasterków sera żółtego
  • sól, pieprz
  • 4 łyżki mąki
  • 2 jaja
  • przyprawa do gyrosa (opcjonalnie)
  • około 10-20 dag świeżo startego parmezanu

Pierś z kurczaka umyć, oczyścić, pokroić na duże kawałki i każdą część rozbić tłuczkiem (przez folię, 
aby nie porozrywać mięsa). Posypać solą i pieprzem z obu stron. Paprykę umyć, usunąć gniazdo nasienne i pokroić w talarki. Na każdym płacie mięsa układać plasterek szynki, kawałek papryki i plasterek sera. Następnie zwinąć i spiąć wykałaczkami. Jaja rozbełtać z przyprawą do gyrosa, a parmezan wymieszać z przyprawą Chrupiący Kurczak (opcjonalnie). 
Kotleciki najpierw obtaczać w mące, potem w jajku, a na koniec w parmezanie. Smażyć na rozgrzanym oleju na złocisto, 
nie dopuszczając, aby kotleciki przypiekły się zbyt mocno, a w środku pozostały surowe. 
Podawać przekrojone na połówki, aby widoczne było apetyczne kolorowe nadzienie.

I pamiętajcie - przez żołądek do szczęścia :)

16 lipca 2012

waniliowe tartaletki z owocami


Waniliowe tartaletki z owocami to kolejne już tartaletki na blogu. Są to jedne z moich ulubionych ciastek, dlatego też
już niedługo możecie spodziewać się kolejnego przepisu na niezwykle kruche i smaczne babeczki. 
Te akurat robiłam w marcu, stąd kiwi, banany, mandarynki i winogrona jako dekoracja. 
Do delikatnego waniliowego kremu możecie jednak użyć takich owoców, jakie najbardziej lubicie :).

Składniki:

ciasto
  • 0,5 kg mąki
  • kostka margaryny
  • 4 żółtka
  • 25 dag cukru pudru

krem:
  • 250 ml śmietany kremówki
  • 25 dag mascarpone
  • cukier waniliowy
  • laska wanilii  
  • owoce
 
  • Mąkę przesiać i usypać z niej kopczyk. Dodać margarynę i drobno posiekać nożem, mieszając jednocześnie z mąką. Żółtka utrzeć z cukrem pudrem i dodać do reszty ciasta, dalej siekać. Następnie wyrobić ciasto i uformować z niego kulę. Wstawić do lodówki na co najmniej godzinę. Piekarnik nagrzać do temperatury 200°C.
    Wysmarować tłuszczem foremki na tartaletki. Ciasto wyjąć z lodówki i wylepiać nim foremki.
    Nakłuć widelcem. Wstawić do piekarnika na 15-20 minut.
    Śmietanę kremówkę wlać do wysokiego garnka i ubić na sztywno. Dodać mascarpone i delikatnie wymieszać. Wsypać cukier waniliowy, można dodać kilka kropel aromatu waniliowego i ponownie wymieszać.  
    Laskę wanilii przeciąć wzdłuż i ostrzem noża wyskrobać miąższ, a następnie dodać do kremu.
    Ostudzone spody wypełnić kremem i ułożyć na nim owoce. Wstawić do lodówki na minimum 60 minut.
    Owoce można również posmarować za pomocą pędzelka galaretką rozpuszczoną w 100 ml wody :).

    I pamiętajcie - przez żołądek do szczęścia :)

15 lipca 2012

zurek na zakwasie z białą kiełbasą


Zakwas na żurek czekał na swoją kolej bardzo długo. Moja mama kupiła kiedyś z ciekawości zakwas w butelce,
ale aż do dziś stał w zapomnieniu w spiżarni. Początkowo miałam zamiar ugotować barszcz biały, ale w końcu zdecydowałam się na żurek, którego jeszcze nigdy u mnie w domu nie było. Myślę jednak, że wyszło mi to na dobre, 
bo żurek wyszedł bardzo smaczny, odpowiednio kwaśny, a jego zapach unosił się w całym domu. 
Następnym razem jednak zrobię żurek na samodzielnie wykonanym zakwasie, trzymajcie kciuki! :)

Składniki:
  • 50 dag białej lub zwykłej kiełbasy
  • 2 marchewki
  • ćwiartka pietruszki
  • ćwiartka selera
  • 1,5 l wody
  • 0,5 l zakwasu na żurek
  • łyżka mąki
  • 2 ząbki czosnku
  • sól
  • oregano, majeranek
  • śmietana do zupy 

Marchewkę, pietruszkę oraz selera obrać i zetrzeć na tarce. Do garnka włożyć kiełbasę, zalać wodą i doprowadzić do wrzenia. Dodać starte warzywa i gotować razem przez około 20 minut. Do bulionu wlać zakwas i całość podprawić mąką. 
Do smaku dodać majeranek i oregano, a następnie gotować przez 10-15 minut. Kiełbasę pokroić w plasterki. 
Na patelni rozgrzać olej, przecisnąć przez praskę ząbek czosnku i lekko podsmażyć.
Dodać kiełbasę i smażyć do zrumienienia. Do zagotowanego żurku włożyć kiełbasę i roztarty z solą ząbek czosnku. 
Podawać z jajkiem i kromką razowego chleba.

I pamiętajcie - przez żołądek do szczęścia :)

19 lutego 2012

najłatwiejszy i najlepszy tort truskawkowy


Tort truskawkowy po raz pierwszy zrobiłam trzy lata temu na imieniny mojego taty. Szukałam wtedy czegoś smacznego 
i szybkiego w przygotowaniu. Tak natrafiłam na ten przepis, który przez te wszystkie lata ulegał najróżniejszym modyfikacjom. 
Obecnie gości na stole na każdej z rodzinnych uroczystości, za każdym razem wzbudza taki sam zachwyt :). 
Jest to najłatwiejszy i zarazem najlepszy tort, jaki kiedykolwiek przygotowywałam. 

Składniki:
  • 70 dag mrożonych truskawek
  • 300 ml wody
  • 2 galaretki truskawkowe
  • 0,5l śmietany 36%
  • 3 blaty biszkoptowe
  • kubek mocnej kawy do nasączenia
  • 20 dag białej czekolady
  • 0,5l śmietany 36%
  • 2 opakowania podłużnych biszkoptów

Śmietanę kremówkę ubić na sztywno i wstawić do lodówki. Zamrożone truskawki pokroić na ćwiartki. 
Zagotować 300 ml wody i rozpuścić w niej dwie galaretki. Po dokładnym wymieszaniu wsypać truskawki 
i wymieszać (galaretka momentalnie stężeje). Śmietanę delikatnie przełożyć do naczynia z galaretką i wymieszać. 
Następnie wstawić do lodówki na minimum 40 minut. 
Czekoladę drobno pokroić i rozpuścić w garnku z odrobiną mleka. Śmietanę ubić na sztywno i wstawić do lodówki. 
Kiedy czekolada wystygnie, powoli wlać ją do śmietany i wymieszać (zawsze używam łyżki, 
mikser może spowodować zwarzenie się masy). Krem wstawić do lodówki.
Blaty nasączyć kawą i przełożyć kremem truskawkowym. Krem z białej czekolady delikatnie rozprowadzić na wierzchu 
i po bokach tortu, wygładzić. Do boków tortu przykleić podłużne biszkopty, a wierzch udekorować wedle uznania. 
Do dekoracji tortu posłużyły mi ażurki z czekolady, połówki winogron i różyczki z kremu malinowego.

I pamiętajcie - przez żołądek do szczęścia :)